Brudzi się w miejscach, w których brudno. Wystarczy zaobserwować okolice -przepełnione kosze na śmieci przy sklepach, na stacjach kolejowych, na placach zabaw. Obsmarowane sprayem ściany budzą niepokój.

Artystyczny opis pewnego budynku

Na jednej z ulic mojego miasta mijam kanciasty budynek byłego urzędu. Z pewnością od kilku lat nie służy nikomu.  Zielone kikuty śmietnika zżera rdza. Wydaje się, że zawstydzone śmieci próbują skryć się pod zaniedbanymi iglakami. Na frontowej ścianie złożył swój zamaszysty podpis lokalny graficiarz. Zza zdartego kawałka tynku sypie się szary proch. Brudno wszędzie.

Trochę zbitej szyby jednak szkodzi

Pod koniec lat siedemdziesiątych pewien naukowiec upatrzył sobie dwie amerykańskie dzielnice: Bronks i Palo Alto. W obu postawił otwarty, sprawny samochód. Na efekty nie musiał długo czekać.

Wybór dzielnic nie był przypadkowy. Z pewnością Bronks nie cieszył się wtedy dobrą sławą tak jak zamożne i spokojne Palo Alto. Zimbardo (eksperymentator) właśnie ze względu na eksperyment celowo wybrał różne miasta, aby zbadać sprzyjające okoliczności w szerzeniu się wandalizmu.

Bronks w ciągu pięciu minut z samochodu wymontował akumulator. Po dwóch godzinach została tylko karoseria. Wszystko, co dało się rozmontować- rozmontowano.

Spokojne Palo Alto przez kilka dni nie zwracało uwagi na zaparkowany pojazd. Zimbardo musiał najpierw wybić szybę, aby cokolwiek się zadziało. Aż pięć godzin trwała rozbiórka samochodu!

Zimbardo miał podstawy, aby stworzyć teorię- wystarczy jeden czyn (w tym przypadku zbicie szyby), aby wyzwolić niemoralne zachowania.

Chłopiec wybija szyby kamieniem, aby jego ojciec-szklarz miał zajęcie.
Zbita szyba, ale tylko po to, aby pomóc ojcu szklarzowi (kadr z filmu “Brzdąc” reż Ch. Chaplin)

Kolejny eksperyment

Kolejną serię eksperymentów, na potwierdzenie teorii, przeprowadził Keizer i współpracownicy w 2008 roku.

W czystym otoczeniu zawieszono ulotki na zaparkowanych rowerach. Prawie siedemdziesiąt procent użytkowników jednośladów wyrzuciła ulotki do kosza. Kiedy Keizer niedbale pokrył ścianę sprayem- prawie siedemdziesiąt procent rowerzystów wyrzuciła ulotki… gdziekolwiek!

Nieużywany budynek  po woli niszczeje i brudno wszędzie
Nieużywany budynek niszczeje i staje się świetnym miejscem dla grafficiarzy

Nowojorskie metro do poprawy

W latach 80. liczba pasażerów nowojorskiego metra zaczęła spadać. Zdewastowane stacje i wagony odstraszały potencjalnych podróżnych. Miejsce opanowane przez grafficiarzy, natrętnych żebrzących i bezdomnych sprzyjało przestępczości. Policzono, że samo wyrwanie automatów biletowych spowodowały straty sięgające 100 mln dolarów rocznie.

Najpierw zaczęto od wagonów obsmarowanych sprejem przez grafficiarzy. Każdy brudny wagon wycofywano z trasy, następnie solidnie myto i czyszczono.

Reformować niereformowalnych

Kolejnym krokiem ku poprawie życia było skrupulatne reagowanie funkcjonariuszy na wszelkie przypadki łamania regulaminu- śmiecenie, plucie, spożywanie alkoholu, żebranie, leżenie na na peronach. Najbardziej niereformowalni pasażerowie metra byli usuwanie bądź notowani.

brudny kiosk z gazetami pokryty  sprayem
Wzdłuż i wszerz nudno i brudno wszędzie…

Nie ma to jak dobre praktyki

Coroczne “Sprzątanie świata” wyciąga ze szkół dzieci i młodzież. Z pewnością tegoroczna akcja zabierania ze sobą śmieci z plaży nie została zlekceważona- ludzie wstawiali posty na fejsbuku, aby dumnie pokazać swoje śmieciowe trofea.

Wydaje się, że idzie moda na czystość otoczenia i istnieje szansa, że pewnego dnia nie znajdziemy foliówek ani w sklepie, ani w koszu na śmieci.

A tymczasem, pomimo że brudno wszędzie

A tymczasem musimy koniecznie docenić tych, którzy skoro świt w jaskrawych kamizelkach i z chwytakiem do zbierania śmieci, przemierzają miasto wzdłuż i wszerz. Następnie szanować panie sprzątaczki, które codziennie zmagają się z wieloma rodzajami śmieci w okolicach zabudowań wielorodzinnych. Z pewnością musimy lajkować wszystkich, którzy wynoszą śmieci, które ktoś inny wynieść nie chciał.

Zatem od czego najlepiej zacząć?

W związku z tym nie pozostaje nam nic innego tylko zawsze i wszędzie po sobie sprzątać. Przed wszystkim po sobie.