mural, dwie twarze

W myśl zasady- jak cię widzą, tak cię…oceniają. Nie ma to jak pierwsze wrażenie, bo wizerunek pracownika, to wizerunek firmy. Przede wszystkim musi reprezentować markę pracodawcy.

Pracownicy sieci handlowych otrzymują ubrania służbowe. Różnią ich tylko kolory koszulek. Uniformy przystosowane są do konkretnych stanowisk, dlatego to żaden problem rozpoznać personel danego sklepu czy zakładu usługowego. Ostatnio Lidl zafundował swoim pracownikom porządne granatowe ubrania z organicznej bawełny.

Ale co wtedy, kiedy uniform jest … sprany?

Niejednokrotnie przyglądałam się kasjerkom z pewnego polskiego sklepu.  Panie, jak to panie –pomalowane paznokcie, na ustach delikatna szminka, pofarbowane włosy. Też chcą się podobać klientom. Ale te ich sprane uniformy burzą cały wizerunek! Bo, co sobie ja mogę pomyśleć? Że firma taka biedna i nie może dać pracownicom więcej firmowych ubrań?

Ale czasami trzeba kraść

Pracowałam kiedyś w hipermarkecie. Pierwszego dnia pracy każdy nowy pracownik otrzymał pakiet startowy: dwie robocze bluzki polo oraz jedną parę roboczych rękawic. I to musiało starczyć na cały rok! Bieda rękawice szybko się przetarły. Nie było innego sposobu jak zwinąć z półki, albo komuś podebrać. Z bluzkami był większy problem. Szybko traciły kolor przy częstym praniu. Ale i na to znalazł się sposób–w hipermarketach jest duża rotacja pracowników, więc co chwilę ktoś odchodził i tradycyjnie zostawiał swoje firmowe ubranko w szatni. Kto był w potrzebie, to brał.

Takim to dobrze

Taki Steve Jobs ubierał się zawsze tak samo- czarny golf, dżinsy (tylko Levisy) oraz sportowe buty (tylko New Balance). Minimalizm w ubiorze podyktowany był przede wszystkim wygodą. Sam stwierdził, że dzięki temu codziennie miał jedną decyzję mniej do podjęcia.

Albo taki freelancer. On też nie musi martwić się o swój dress code. Chociaż jego tryb życia i pracy wymaga sporo samodyscypliny. Mój kolega przyznał się ostatnio, że potrafi cały dzień przesiedzieć przy komputerze w samych gaciach.

A ten wspomniany na początku polski sklep ubrał pracowników w czerwień. I zdaje się, że ten uniformy to z lichego materiału są. Albo pracownicy noszą je już drugi rok. Z oszczędności. A może z biedy?

zdjęcie: Anthony-X / Pixabay)